Może to mało zauważalny, ale jakże ważny motyw dramatu. Wdowa bardzo kochała obie córki: Alinę i Balladynę, obu życzyła dostąpienia szczęścia w życiu. Kochała je tak mocno, że nawet u kresu życia nie wyjawiła zbrodni córki. Była kobietą prostą, ale ciężko pracującą i dobrą dla ludzi. Balladyna postąpiła z nią bardzo podle, ale mimo zadanego bólu nie ujawniła w sądzie imię córki.