„(…) był po prostu wysoki. Co zaś się tyczy jego zębów, to z lewej strony były koronki platynowe, a z prawej złote. (…) pod pachą niósł laskę z czarną rączką w kształcie głowy pudla. Lat na oko miał ponad czterdzieści. Usta jak gdyby krzywe. Gładko wygolony. Brunet. Prawe oko czarne, lewe nie wiedzieć czemu zielone. Brwi czarne, ale jedna umieszczona wyżej niż druga. Słowem-cudzoziemiec”.
Władczy, pewny siebie. Właściwie w powieści robi mniej niż jego świta, jednak to właśnie on jest motorem sprawczym wszystkich wydarzeń. Jego poddani zwracają się do niego z ogromnym szacunkiem.
Szatan w powieści Bułhakowa jest pozbawiony demonicznych cech. Zwykło się nawet mówić, że jest to opowieść o „dobrym diable i złej rzeczywistości”. Podkreślona jest też jego „niemoc”. Woland musi wysłuchać prośby od „Niego”, który przeczytał powieść Mistrza i pragnie umieścić go w krainie spokoju.
Władczy, pewny siebie. Właściwie w powieści robi mniej niż jego świta, jednak to właśnie on jest motorem sprawczym wszystkich wydarzeń. Jego poddani zwracają się do niego z ogromnym szacunkiem.
Szatan w powieści Bułhakowa jest pozbawiony demonicznych cech. Zwykło się nawet mówić, że jest to opowieść o „dobrym diable i złej rzeczywistości”. Podkreślona jest też jego „niemoc”. Woland musi wysłuchać prośby od „Niego”, który przeczytał powieść Mistrza i pragnie umieścić go w krainie spokoju.