Mimo iż poemat opatrzony jest długimi partiami prozy, mającymi służyć objaśnieniu, można go rozpatrywać jako poezję.
Sytuacją liryczną jest moment, w którym poeta uświadamia sobie skostnienie kulturalne Polski i świata. Zauważa, że sztuka stała się powtarzalna, nie ma w niej nic nowego. Ponadto nastąpił przerost formy nad treścią, a artyści zapomnieli, że prawdziwe dzieło winno mieć swoje początki w naturze-a co za tym idzie-w ludzie i jego wierzeniach. Za najważniejszą wartość, mającą budować nową sztukę, uznaje zatem Norwid –prawdę i pracę. Jeśli naród otrząśnie się z marazmu, ma szanse przetrwania, bowiem tylko sztuka jest w stanie go ocalić.
Sytuacją liryczną jest moment, w którym poeta uświadamia sobie skostnienie kulturalne Polski i świata. Zauważa, że sztuka stała się powtarzalna, nie ma w niej nic nowego. Ponadto nastąpił przerost formy nad treścią, a artyści zapomnieli, że prawdziwe dzieło winno mieć swoje początki w naturze-a co za tym idzie-w ludzie i jego wierzeniach. Za najważniejszą wartość, mającą budować nową sztukę, uznaje zatem Norwid –prawdę i pracę. Jeśli naród otrząśnie się z marazmu, ma szanse przetrwania, bowiem tylko sztuka jest w stanie go ocalić.
Mimo iż poemat opatrzony jest długimi partiami prozy, mającymi służyć objaśnieniu, można go rozpatrywać jako poezję.
Sytuacją liryczną jest moment, w którym poeta uświadamia sobie skostnienie kulturalne Polski i świata. Zauważa, że sztuka stała się powtarzalna, nie ma w niej nic nowego. Ponadto nastąpił przerost formy nad treścią, a artyści zapomnieli, że prawdziwe dzieło winno mieć swoje początki w naturze-a co za tym idzie-w ludzie i jego wierzeniach. Za najważniejszą wartość, mającą budować nową sztukę, uznaje zatem Norwid –prawdę i pracę. Jeśli naród otrząśnie się z marazmu, ma szanse przetrwania, bowiem tylko sztuka jest w stanie go ocalić.
Sytuacją liryczną jest moment, w którym poeta uświadamia sobie skostnienie kulturalne Polski i świata. Zauważa, że sztuka stała się powtarzalna, nie ma w niej nic nowego. Ponadto nastąpił przerost formy nad treścią, a artyści zapomnieli, że prawdziwe dzieło winno mieć swoje początki w naturze-a co za tym idzie-w ludzie i jego wierzeniach. Za najważniejszą wartość, mającą budować nową sztukę, uznaje zatem Norwid –prawdę i pracę. Jeśli naród otrząśnie się z marazmu, ma szanse przetrwania, bowiem tylko sztuka jest w stanie go ocalić.