Epidemia dżumy sprawia, że bramy miasta zostają zamknięte. Nikt nie ma prawa z niego wyjść ani do niego wejść. Mieszkańcy czują się samotni - są oddzieleni nie tylko od ukochanych osób, ale w ogóle od świata.
Najbardziej samotny i odosobniony (przynajmniej na początku) czuje się Rambert. Jest sam w obcym sobie mieście, w którym na dodatek utknął nie z własnej woli i którego nie może opuścić.
Poczucie osamotnienia wzbudza u ludzi niemożność porozumienia się ze światem zewnętrznym, z bliskimi, ale także kwarantanny dla chorych w mieście. Są jednak i pozytywne skutki izolacji miasta. Jego mieszkańcy, zdani tylko na siebie, znajdują w sobie siłę do heroicznych, humanitarnych działań. Wzrasta między nimi solidarność i poczucie więzi.
Najbardziej samotny i odosobniony (przynajmniej na początku) czuje się Rambert. Jest sam w obcym sobie mieście, w którym na dodatek utknął nie z własnej woli i którego nie może opuścić.
Poczucie osamotnienia wzbudza u ludzi niemożność porozumienia się ze światem zewnętrznym, z bliskimi, ale także kwarantanny dla chorych w mieście. Są jednak i pozytywne skutki izolacji miasta. Jego mieszkańcy, zdani tylko na siebie, znajdują w sobie siłę do heroicznych, humanitarnych działań. Wzrasta między nimi solidarność i poczucie więzi.