W postawach, jakie przyjmują rodzice Myszki, przedstawione zostały różne sposoby patrzenia na niepełnosprawność. Po początkowym rozczarowaniu i buncie Ewa zaczyna akceptować sytuację i otaczać Myszkę opieką, wspierać i chronić ja przed złowrogim otoczeniem. Tymczasem Adama sytuacja ta przerasta, wydaje się przytłoczony chorobą córki. W konsekwencji oddala się od rodziny i nie potrafi okazać córce miłości. Ważniejsze jest dla niego zachowanie dobrego imienia i pozycji społecznej, aniżeli zapewnienie rodzinie pomocy, przyjęcie na siebie odpowiedzialności i podjęcie próby zmierzenia się z tą trudną sytuacją.
Choroba córki oddala od siebie małżonków – spędzają ze sobą coraz mniej czasu i coraz częściej myślą o rozwodzie. Próbie została poddana siła ich miłości. Do rozwodu wprawdzie nie doszło, ale relacje między Adamem i Ewą wyraźnie się ochłodziły – nie umieli już ze sobą rozmawiać tak jak kiedyś, nie potrafili się zrozumieć i być dla siebie oparciem.
Ważnym aspektem poruszonym przez pisarkę jest też stosunek otoczenia i osób z zewnątrz do dziecka upośledzonego. Widać wyraźnie, że takie dziecko jest napiętnowane; uznawane za kogoś gorszego, budzi tylko lęk, wstręt i odrazę. Inne dzieci nie chcą bawić się z Myszką głównie dlatego, że ich rodzice im tego zabraniają. Ewa stara się ustrzec córeczkę przed złośliwymi komentarzami czy nawet jawnym odrzuceniem, dlatego ogranicza przebywanie Myszki w miejscach publicznych. Rozwiązaniem byłoby umieszczenie małej w specjalnym zakładzie, ale Ewa wiedziała, że córka nie zazna tam miłości. Miłość i wsparcie mogła znaleźć tylko w domu.
Myszka jest jakby uwięziona we własnym ciele – niczym poczwarka podejmuje wszelkie próby wydobycia się z niego. Jest żywa, lubi tańczyć i w ten sposób okazywać emocje. Cieszy ją widok uśmiechniętej mamy. Chciałaby, żeby i tata się z nią bawił, niestety ten ją odrzuca, nie podejmuje nawet próby nawiązania kontaktu z córką. Dla dziewczynki jest to bardzo bolesne. Odczuwa niechęć ojca i to, że nie jest przez niego kochana.
Dzięki tej perspektywie – pokazaniu sytuacji oczyma chorego – potrafimy zrozumieć, że osoby z poważną genetyczną wadą tak jak inni odczuwają radość, ból, cierpienie, odrzucenie i brak akceptacji. Tak jak i inni potrzebują też miłości i ciepła, poczucia, że są potrzebni i wartościowi. Trzeba jednak miłość tę umieć im okazywać, co nieraz wymaga wielkiego wysiłku i przezwyciężenia własnych zahamowań.
Myszka jest wyjątkową osobą – słyszy głosy Stwórcy i widzi kolejne dzieła stworzenia. To dzięki niej udaje się ocalić kotka, a w ogrodzie wyrasta cudowna jabłoń. Ma też w sobie wielki dar zesłany od Pana – może ingerować w tworzenie świata, dzięki czemu powstają fascynujące kształty. Wiele z tych zjawisk rodzice Myszki starali się racjonalnie tłumaczyć, nie dostrzegając tego, że dziewczynka ma rzeczywiście nadzwyczajne zdolności.
Mała Myszka choć niepełnosprawna, potrafi jednak zdziałać wiele dobrego. Jest darem zesłanym od niebios, z czego jej rodzice nie zdają sobie sprawy. Dopiero poznanie prawdy o śmierci ukochanego brata rozbudziło w Adamie głęboko ukryte uczucia – zrozumiał, że brat, którego tak kochał, powrócił do niego, tyle że pod postacią chorej Myszki. Zawsze pragnął opiekować się młodszym bratem i pomagać mu w chorobie, życie jednak bardzo go zmieniło sprawiając, że zatracił w sobie zdolność do empatii i okazywania innym miłości. W pogoni za dobrami materialnymi zapomniał o tym, jak wspaniale jest być dla drugiego człowieka, zwłaszcza chorego i cierpiącego, oparciem i wreszcie – jak ważne jest, by nieść innym pomoc i nadzieję. Tylko dzięki temu można pomagać i oswajać chorobę, a więc czynić ją bardziej „znośną”. Dopiero przy umierającej Myszce wszystko to do niego powróciło, na nowo odkrywając przed nim sens życia.