Uboga, 5-letnia sierota. Jej ojciec był mularzem, matka zmarła na cholerę. Przebywała pod opieką Janowej, żony mularza. Jednak ze względu na trudne warunki bytowe nie może opiekować się nią opiekować. Jest śliczną, uśmiechniętą, wiejską dziewczynką o urodzie małego cherubinka. Zachwyca wszystkich swoją beztroską radością i śmiechem:
,,... Koralowe usteczka drżały i krzywiły się do płaczu, wielkie, szafirowe źrenice paliły się od zdumienia i ciekawości, a ślicznie wykrojone czoło otaczały gęste, gęste włosy z barwą i gorącymi połyskami ciemnego złota. Była to pięcioletnia dziewczynka, bardzo ładna […] przypominała białawego motyla ze zwiniętymi skrzydłami...”
Pani Ewelina Krzycka, działaczka Towarzystwa Dam Dobroczynnych w Ongrodzie, zostaje zauroczona urodą małej dziewczynki i przygarnia ją. Helcia jest szczęśliwa, że znaleźli się ludzie, którzy przygarnęli ją i zapewniają jej nie tylko życie w zbytku i luksusie, ale także opiekę, troskę i miłość. Jako sierota potrzebuje wyjątkowej opieki, lgnie do swojej pani, pragnie jej uczuć i akceptacji. To bardzo zdolne i utalentowane pod względem muzycznym dziecko. Jest dziewczynką niezwykle wrażliwą i czułą na trudną sytuację innych ludzi. Z chęcią oddaje swoje zabawki, słodycze i wykwintne ubranka dzieciom Janowej. W porównaniu z fałszywym miłosierdziem Eweliny Krzyckiej, empatia i współczucie dziewczynki jest szczere i bezinteresowne.