Mustafa Mond - jeden z dziesięciu zarządców świata. „(…) mężczyzna średniego wzrostu, czarnowłosy o haczykowatym nosie, pełnych czerwonych wargach, oczach ciemnych i nadzwyczaj przenikliwych”. Twierdzi, że poświecił swe szczęście dla dobra innych, ponieważ zdecydował się na pracę w Radzie, którą gardził, a nie na zesłanie na wyspę, na której mógłby zająć się zgłębianiem nauki, którą tak bardzo kochał.
Mustafa nie jest przedstawiony jako groźny imperator, przeciwnie - z uwagą wysłuchuje opinii indywidualistów i nawet się z nimi zgadza. Umożliwia im spełnianie swoich marzeń w zamian za spokój obywateli. Uważa, że „historia to bujda”, a ludzie muszą wybrać między szczęściem a wolnością.
Mustafa nie jest przedstawiony jako groźny imperator, przeciwnie - z uwagą wysłuchuje opinii indywidualistów i nawet się z nimi zgadza. Umożliwia im spełnianie swoich marzeń w zamian za spokój obywateli. Uważa, że „historia to bujda”, a ludzie muszą wybrać między szczęściem a wolnością.