Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Ten obcy - streszczenie

ukrywał. Chłopak przyznał się do kradzieży, podniósł kurtkę i powiedział, że odchodzi. Julek próbował go zatrzymać, Ula była bliska płaczu, bo nie chciała rozstawać się z tym niedostępnym chłopcem, ale Pestka i Marian byli nieustępliwi. Wieczorem, gdy zrobiło się ciemno, Zenek przyszedł pod dom Uli. Wyszła do niego i namawiała, by został na wyspie. Okazało się, że chłopak ukradł pieniądze, bo był głodny, a do domu nie mógł wrócić, bo, jak twierdził, ojciec go nie chciał. Postanowił udać się do Warszawy. Tylko z Ulą przyszedł się po cichu pożegnać.

Mały Julek był na kuzyna śmiertelnie obrażony. Postanowił więc pobiec do Uli, która jako jedyna oprócz niego próbowała zatrzymać Zenka. Gdy dowiedział się od Uli, ze Zenek rozmawiał z nią poprzedniego wieczoru i powiedział, dlaczego ukradł pieniądze, pędem pobiegł po Mariana. U Uli zjawiła się także Pestka. Dzieciom nie mogło się zmieścić w głowach, że może być taki ojciec, który nie chce własnego dziecka. Teraz wszyscy zgodnie żałowali, że Zenek odszedł.

Marian postanowił przejechać 30 kilometrów w stronę Warszawy i wracać do domu na piechotę, licząc na to, że uda mu się spotkać Zenka i przekonać go, by wrócił na wyspę. Wybrał się z samego rana, żeby wrócić przed nocą. W tym czasie Ula rozmawiała z Pestką o tym, że powrót Zenka niczego nie rozwiąże, bo mogą go aresztować, więc najlepiej by było, gdyby udało się nazbierać 50 złotych i oddać je okradzionej przekupce. Ula postanowiła poprosić o pieniądze ojca, co było dla niej bardzo trudne, bo czuła do niego ogromny żal, że zostawił ją i jej mamę. Ojciec nie spełnił tej prośby. Marian wrócił do domu z niczym. Spotkał Zenka na szosie, ale ten nie chciał wrócić.

Ula zarobiła 50 złotych przy pracy w sadzie. Zaniosła pieniądze do Mariana i Julka, którzy oddali dług przekupce w Łętowie.


Komentarze

    6 + 4 =