Trudno jest mówić tutaj o pozytywnym wydźwięku tego utworu. Miłosierdzie gminy jest pokazane jakby w krzywym zwierciadle. Z jednej strony mowa jest o postawie i potrzebie chrześcijańskiej dobroci dla biednych a z drugiej strony widzimy obraz poniżania człowieka, starego i niedołężnego, który zostaje skazany na pewną śmierć.
Zastanawiającym jest fakt, iż syn starca nie stara się pomóc ojcu tylko tak jak pozostali bierze udział w licytacji .
Jest obraz najgorszej podłości ludzkiej wymierzonej przeciwko jednemu staremu człowiekowi. Odarty z godności i przymuszony do niewolniczej pracy starzec zostaje nie tylko poniżony na oczach wielu ludzi, w tym i swojego syna - który boi się śmieszności i dla którego najważniejsza staje się opinia ludzi - ale także zostaje on skazany na pewną i okrutną śmierć.
Utwór pokazuje wyższość młodszego pokolenia nad starszym oraz brak szacunku dla tych którzy na nie bezdyskusyjnie zasługują.