Salowa, pracująca w szpitalu, w którym Szymon przebywał po wypadku. Uprzejma, serdeczna, z poczuciem humoru – pomagała chorym oswoić ból i tęsknotę za domem. Szymon był jej ulubieńcem. Podczas choroby często żartował, że po opuszczeniu szpitala weźmie Jadwigę za żonę.