Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Płaszcz - streszczenie

ofiarowuje swym wybitnym pracownikom, liczy więc na kolejne tyle pieniędzy. Oprócz tego podejmuje decyzję, że musi odtąd zacisnąć pasa, jeszcze bardziej niż do tej pory: „zaprzestać picia herbaty wieczorem, nie palić wieczorami świecy; jeśliby zaś wypadło coś zrobić, udawać się do pokoju gospodyni i pracować przy jej świeczce; chodząc ulicami stąpać jak najlżej i najostrożniej po bruku i chodnikach, niemal na palcach, żeby nie zdzierać przedwcześnie zelówek; jak najrzadziej oddawać bieliznę do prania; żeby zaś jej nie zapuścić, za każdym razem po przyjściu do domu zdejmować ją i pozostawać tylko w szlafroku bawełnianym, bardzo starym i szczędzonym nawet przez czas”. Ku zaskoczeniu bohatera – dodatek świąteczny wynosi aż sześćdziesiąt rubli, dzięki czemu – włączając w to rozpoczęte oszczędzanie – już po pół roku udaje mu się zebrać odpowiednią kwotę. Wówczas wraz z krawcem wybiera się do sklepów po tkaniny – satynę na podszewkę, natomiast nie mogąc znaleźć nigdzie futerka z kuny, postanawiają zakupić takie samo z kota, równie ciepłe. Za robociznę Pietrowicz życzy sobie zaledwie dwanaście rubli, lecz nie oznacza to, że stara się mniej – wręcz przeciwnie: „wszystko bez wyjątku szyte było jedwabiem, podwójnym drobnym ściegiem, a każdy szew Pietrowicz wygniatał własnymi zębami wyciskając na nim różne esy-floresy”.
Nadchodzi w końcu tak wyczekiwany od dawna dzień. Krawiec przynosi Akakiuszowi gotowy, wykończony szynel. Wygląda pięknie. Urzędnik długo porównuje swój nowy nabytek, z którego cieszy się jak dziecko, ze starą „kapotą”. Wówczas zaczyna rozumieć, dlaczego był on wcześniej obiektem kpinek ze strony jego kolegów z pracy.
Kiedy przychodzi do departamentu w nowym płaszczu, natychmiast wzbudza sensację. Wszyscy tłoczą się wokół niego, aby go obejrzeć, klaszczą w dłonie



Komentarze

    2 + 10 =