Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Płaszcz - streszczenie

jest w Petersburgu pewien wróg, szczególnie atakujący zimą, którego Gogol nazywa „wrogiem wszystkich urzędników”. Okazuje się, że to mróz – tak bardzo przeraźliwy i uciążliwy. Ci, którzy mogą sobie pozwolić na życie ponad stan, nie odczuwają tego aż tak bardzo, lecz ludzie ubodzy, tacy jak Akakiusz, cierpią jako pierwsi. Nie mogą sprawić sobie należytej garderoby na te zimne dni. Już parokrotnie musiał on wymienić zelówki w tych samych butach, aż zmuszony zostaje do tego, by chodzić po ulicy nader delikatnie, aby przypadkiem na nowo nie naruszyć ich ciągłości. Nie stać go bowiem na nowe, podobnie również z jego płaszczem, który na plecach jest tak przetarty, że nie jest w stanie w żaden sposób grzać. Gdy przychodzi w nim do pracy, jego koledzy śmieją się bezlitośnie, nazywając szynel kapotą. Jest on tak mizerny, że wszyscy namawiają go do wymiany na coś lepszego. Początkowo Akakiusz nic sobie z tych uwag nie robi – płaszcz służył mu przez tyle lat, więc czemu nie miałby służyć nadal? Z czasem jednak sam dostrzega, że sukno w paru miejscach jest tak liche, że wypadałoby je przynajmniej jakoś załatać.
W tym celu udaje się do swego ulubionego krawca, którego zna od dłuższego czasu, Pietrowicza. Wchodzi do jego pokoju przez kuchnię, w której urzęduje gospodyni, która nie zauważa nawet wchodzącego gościa. Urzędnik dostrzega, że przyszedł w nieodpowiednim momencie, bowiem krawiec zdaje się być trzeźwy, a to oznacza dla Akakiusza, że nie zaniży ceny, co zwykł przeważnie czynić w stanie upojenia. Co prawda, po każdej takiej transakcji do Kamaszkina przychodzi żona Pietrowicza, tłumacząc, że mąż nie jest świadomy tego, co mówi, że dlatego wziął za mało. Wówczas Akakiusz wyjmuje dziesięć kopiejek i dodaje do wcześniejszej puli, dzięki czemu i tak wychodzi na swoje.
Pietrowicz pyta



Komentarze

    5 + 4 =