Scena śmierci Rolanda pełna jest znaków religijnych. Już sama przestrzeń wydarzenia ma wymowę sakralną- Roland umiera na wzgórzu, kojarzącym się bezsprzecznie z Golgotą. Co ciekawe, ostatkiem sił bohater stara się dotrzeć właśnie do miejsca, które byłoby godne przejścia w nim do wiecznego świata.
Czując nadchodzący koniec, Roland stara się złamać swój miecz, Durendala, gdyż ma to symbolizować śmierć dwojga wiernych przyjaciół – rycerza i broni, dzięki której pokonał tak licznych wrogów. Roland nie chce także, aby miecz wpadł po jego śmierci w ręce znienawidzonych Saracenów. Jednakże miecz jest zbyt mocny, potężne uderzenia o skałę nie wyrządzają mu żadnej szkody, toteż Roland przysłania miecz swoim ciałem, kładąc się na trawie.
Symboliczny wymiar ma fakt, że Roland położył się twarzą w kierunku Hiszpanii- kraju, skąd pochodzą jego wrogowie, dzięki temu Karol i Francuzi mają wiedzieć, że umarł zwycięsko w walce przeciw heretykom. Przed samą śmiercią wspomina rycerz swoje wielkie zasługi dla króla i Francji, zdobyte ziemie i osiągnięcia, bohaterskie czyny, wierność kodeksowi; w bogatych słowach opisuje swój drogocenny miecz pełen relikwii, przemawiając do niego jak do żywej osoby.
Wreszcie, czując, że już całego ogarnia go śmierć, zdejmuje rękawicę z prawej dłoni i bijąc się w piersi w żalu za grzechy, wyciąga ją ku Bogu. Rolandowi wydaje się w chwili śmierci, gdy wymawia ostatnie słowa modlitwy, że zjawia się archanioł Gabriel i bierze od niego rękawicę, następnie zaś pojawiają się Cherubin i święty Michał Opiekun, którzy wraz z Gabrielem niosą duszę hrabiego do raju…
Scena pełna jest patosu, budowanego przez liczne metafory, epitety, wyolbrzymienia, bogate i podniosłe, kunsztowne słownictwo. Pochylenie głowy Rolanda i śmierć na wzgórzu nawiązują do śmierci Chrystusa – jest to celowy zabieg, mający na celu ukazanie, że Roland odnalazł swoją drogę do świętości.
Scena śmierci Rolanda jest po dziś uważana za jedną z najdoskonalej opisanych w dziejach literatury. Stała się pierwowzorem śmierci męczeńskiej, bohaterskiej, pełnej podniosłości- z tego wzorca korzystali niejednokrotnie twórcy późniejszych epok. W porównaniu ze śmiercią w eposach klasycznych, scena ta jest znacznie bardziej dynamiczna i realistyczna.