Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Pieśń o Rolandzie - Najwspanialsza scena śmierci w literaturze – śmierć dzielnego rycerza ze średniowiecznej „Pieśni o Rolandzie”.

Pieśń o Rolandzie przedstawia losy idealnego rycerza średniowiecznego, który wierny był swojemu kodeksowi, największymi wartościami były dla niego: honor, lojalność wobec Boga i Ojczyzny, oddanie władcy. Dla nich gotów był walczyć i oddać życie. Był mężny, waleczny, odważny, nieustępliwy, śmiały, silny, pełen zapału do walki, niezwykle zdolny, wrażliwy na cierpienie przyjaciół, a także piękny i dobrze urodzony. Roland zginął w obronie kraju i wiary, w bitwie z Saracenami, dowodząc tylną strażą Karola Wielkiego. Jak na średniowiecznego rycerza przystało, gardził poganami.
Scena śmierci Rolanda pełna jest znaków religijnych. Już sama przestrzeń wydarzenia ma wymowę sakralną- Roland umiera na wzgórzu, kojarzącym się bezsprzecznie z Golgotą. Co ciekawe, ostatkiem sił bohater stara się dotrzeć właśnie do miejsca, które byłoby godne przejścia w nim do wiecznego świata.
Czując nadchodzący koniec, Roland stara się złamać swój miecz, Durendala, gdyż ma to symbolizować śmierć dwojga wiernych przyjaciół – rycerza i broni, dzięki której pokonał tak licznych wrogów. Roland nie chce także, aby miecz wpadł po jego śmierci w ręce znienawidzonych Saracenów. Jednakże miecz jest zbyt mocny, potężne uderzenia o skałę nie wyrządzają mu żadnej szkody, toteż Roland przysłania miecz swoim ciałem, kładąc się na trawie.
Symboliczny wymiar ma fakt, że Roland położył się twarzą w kierunku Hiszpanii- kraju, skąd pochodzą jego wrogowie, dzięki temu Karol i Francuzi mają wiedzieć, że umarł zwycięsko w walce przeciw heretykom. Przed samą śmiercią wspomina rycerz swoje wielkie zasługi dla króla i Francji, zdobyte ziemie i osiągnięcia, bohaterskie czyny, wierność kodeksowi; w bogatych słowach opisuje swój drogocenny miecz pełen relikwii, przemawiając do niego jak do żywej osoby.
Wreszcie, czując, że już całego ogarnia go śmierć, zdejmuje rękawicę z prawej dłoni i bijąc się w piersi w żalu za grzechy, wyciąga ją ku Bogu. Rolandowi wydaje się w chwili śmierci, gdy wymawia ostatnie słowa modlitwy, że zjawia się archanioł Gabriel i bierze od niego rękawicę, następnie zaś pojawiają się Cherubin i święty Michał Opiekun, którzy wraz z Gabrielem niosą duszę hrabiego do raju…
Scena pełna jest patosu, budowanego przez liczne metafory, epitety, wyolbrzymienia, bogate i podniosłe, kunsztowne słownictwo. Pochylenie głowy Rolanda i śmierć na wzgórzu nawiązują do śmierci Chrystusa – jest to celowy zabieg, mający na celu ukazanie, że Roland odnalazł swoją drogę do świętości.
Scena śmierci Rolanda jest po dziś uważana za jedną z najdoskonalej opisanych w dziejach literatury. Stała się pierwowzorem śmierci męczeńskiej, bohaterskiej, pełnej podniosłości- z tego wzorca korzystali niejednokrotnie twórcy późniejszych epok. W porównaniu ze śmiercią w eposach klasycznych, scena ta jest znacznie bardziej dynamiczna i realistyczna.