Przedmiotem wiersza jest opis bohaterskiej śmierci obrońców Westerplatte i ich pośmiertnego „marszu do nieba”. Zmarli idą do nieba zwartym szykiem, czwórkami, ramię przy ramieniu – w taki sam sposób, w jaki walczyli w ostatnich godzinach życia. Pożegnaniu ze światem towarzyszy marzenie żołnierzy o czekającym na nich raju. Opis piękna ziemskiego lata („A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety”) kontrastuje z tragiczną śmiercią. Dusze zmarłych idą jednak do nieba i zapewniają tych, którzy pozostali o swej pamięci i powrocie, by w razie potrzeby bronić ojczyzny.
Podmiot liryczny pośredni, trzecioosobowy, opisuje śmierć żołnierzy i reakcję świadków obrony półwyspu (uczestnicy zdarzenia słyszą śpiew żołnierzy i ich marsz). W wierszu zostają także przytoczone słowa samych żołnierzy (podmiot liryczny zbiorowy): „(…) w środek Warszawy spłyniemy w dół / żołnierze z Westerplatte.”
Przedmiotem wiersza jest opis bohaterskiej śmierci obrońców Westerplatte i ich pośmiertnego „marszu do nieba”. Zmarli idą do nieba zwartym szykiem, czwórkami, ramię przy ramieniu – w taki sam sposób, w jaki walczyli w ostatnich godzinach życia. Pożegnaniu ze światem towarzyszy marzenie żołnierzy o czekającym na nich raju. Opis piękna ziemskiego lata („A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety”) kontrastuje z tragiczną śmiercią. Dusze zmarłych idą jednak do nieba i zapewniają tych, którzy pozostali o swej pamięci i powrocie, by w razie potrzeby bronić ojczyzny.