W wierszu mamy do czynienia z samotnym drzewem, które skontrastowane jest z innymi drzewami. Samotna, dumna i okazała limba jest więc przeciwstawiona gromadzie małych i nic nie znaczących świerków. Toczy się między nimi swoisty bój, przy czym niezwykłe jest to, że limba wypędzona do „krain wiecznego śniegu” spogląda „z pogardą” na drzewa, które „pełzają”. Czytamy wprawdzie, że „ostatnia z rodu” nie zamierza walczyć, niemniej jednak jest to bezsprzecznie pewna próba sił. I oto „samotna” oraz „wyparta” przez świerki limba, paradoksalnie „wznosi się wyżej”. Osiąga pełnie i harmonię, a wtedy „gromy” nie są już takie straszne. Limba dokonuje świadomego wyboru: nie chce bratać się z „karłami” i decyduje się na heroiczną samotność.
Limba - Sytuacja liryczna
W wierszu mamy do czynienia z samotnym drzewem, które skontrastowane jest z innymi drzewami. Samotna, dumna i okazała limba jest więc przeciwstawiona gromadzie małych i nic nie znaczących świerków. Toczy się między nimi swoisty bój, przy czym niezwykłe jest to, że limba wypędzona do „krain wiecznego śniegu” spogląda „z pogardą” na drzewa, które „pełzają”. Czytamy wprawdzie, że „ostatnia z rodu” nie zamierza walczyć, niemniej jednak jest to bezsprzecznie pewna próba sił. I oto „samotna” oraz „wyparta” przez świerki limba, paradoksalnie „wznosi się wyżej”. Osiąga pełnie i harmonię, a wtedy „gromy” nie są już takie straszne. Limba dokonuje świadomego wyboru: nie chce bratać się z „karłami” i decyduje się na heroiczną samotność.