Jest to także powieść drogi. Bohaterowie, mimo ekscentryczności całej sytuacji, dojrzewają i dowiadują się o sobie coraz mroczniejszych rzeczy. A ponieważ wszystko owiane jest grozą i skandelem, bohaterowie zaś muszą się ukrywać, powieść ma także cechy dobrego kryminału.
Znawcy wskazują na wagę nazw pojawiających się w książce. Każda postać otrzymuje jakieś znamienne imię, często o podwójnym znaczeniu. Na przykład Humbert Humbert kieruje do francuskiego słowa ombre („cień”) i hiszpańskiego hombre („człowiek”), poza tym sugeruje jakieś rozdwojenie.
Lolita – czyli Dolores – z łaciny oznacza „smutek”. Zkolei Lilith to pewien mezopotamski demon. Także jej nazwisko jest znaczące, ponieważ haze to po angielsku „mgiełka”. Annabel Leigh wzięła się zaś z poezji Edgara Allana Poe.
Lolita jest subtelną opowieścią o zupełnie niedelikatnym problemie. Brutalną prawdę opisuje autor w sposób wyrafinowany. Ukazuje skutki dziecięcych, niespełnionych miłości, których dorośli zwykle nie doceniają. Przedstawia też samotność przedwcześnie dojrzałej seksualnie dziewczynki, pozbawionej kontaktu ze swoją matką.