,,Właściwie ten dziesiątek felietonów o starym Krakowie napisał mi się sam nie wiem jak. Chciałem po prostu, z okazji 25-lecia, poświęcić wspomnienie Zielonemu Balonikowi.” – tak w skrócie opisuje genezę swego dzieła Boy-Żeleński. Przyczyną powstania zbioru była głównie chęć utrwalenia cennych wspomnień autora z czasów działalności kabaretu. Boy kreuje ciekawy, humorystyczny portret środowiska moderny na podstawie własnych doświadczeń. Wskazuje także źródła, które zainspirowały go do podjęcia niektórych tematów (listy Żeromskiego do narzeczonej, ,,Moi współcześni” Przybyszewskiego). Felietony Boya były wydawane w latach 1930-31 przez dwa pisma: ,,Kurier Poranny” i ,,Tygodnik Ilustrowany”. Kompletny zbiór szkiców charakteryzujących środowisko krakowskiej cyganerii został wydany w 1931 r. w Warszawie.
Zbiór otrzymał tytuł jednego z 17 szkiców Żeleńskiego. Autor opisał w nim humorystyczną scenę finału jednej z uczt u Przybyszewskiego. Nieprzytomnego Boya miała obudzić melodia pieśni Moniuszki (,,Znaszli ten kraj, gdzie cytryna dojrzewa…”), wygrywana na skrzypcach przez Szyszkę, studenta medycyny. Od tej pory smętna piosenka zawsze kojarzyła mu się z nocnym światem cyganerii.
Zbiór otrzymał tytuł jednego z 17 szkiców Żeleńskiego. Autor opisał w nim humorystyczną scenę finału jednej z uczt u Przybyszewskiego. Nieprzytomnego Boya miała obudzić melodia pieśni Moniuszki (,,Znaszli ten kraj, gdzie cytryna dojrzewa…”), wygrywana na skrzypcach przez Szyszkę, studenta medycyny. Od tej pory smętna piosenka zawsze kojarzyła mu się z nocnym światem cyganerii.