W ciągu sześciu lat od ukazania się pierwszego opowiadania (29 marca 1959 r.) opublikowano aż 221 historyjek o Mikołajku z ilustracjami Jeana-Jacquesa Sempègo. Wyszły więc kolejno cztery tomy tych opowiadań: „Mikołajek” (1960 r.), „Rekreacje Mikołajka” (1960 r.), „Mikołajek i inne chłopaki” (1963 r.) oraz „Wakacje Mikołajka” (1962 r.).
Tytułowy bohater to chłopiec, który mieszka wspólnie z rodzicami we francuskim miasteczku, gdzie uczęszcza do męskiej szkoły podstawowej. Choć nie ma rodzeństwa, dobrze odnajduje się w towarzystwie kolegów i zawiązuje wiele cennych przyjaźni. Dzięki koleżeńskości i otwartości na nowe znajomości szybko zaskarbia sobie sympatię kolegów. Stara się też od nich nie odstawać, dlatego bierze często udział we wspólnych zabawach, organizowanych przyjęciach, w tym również w łobuzerstwie.
Mikołajek ma troskliwych rodziców, których bardzo kocha. Niekiedy w sposób niezamierzony i daleki od złośliwości przysparza im wiele zmartwień i kłopotów. Postępowanie chłopca zawsze wynika z dobrych intencji, niestety niejednokrotnie prowadzą one do awantur, bójek czy kłótni.
Chłopiec jest średnim uczniem – daleko mu od klasowego prymusa Ananiasza, którego nazywa nawet „głupim”. Ananiasz bowiem prawie nigdy nie bawi się z innymi chłopcami, gdyż ten czas woli poświęcić na powtarzanie lekcji. Mikołajek nie uczy się najgorzej, przynajmniej nie aż tak źle jak Kleofas. Stara się też nie prowokować innych uczniów i nie zachęcać ich do łobuzowania, co nie zmienia faktu, że w decydujących chwilach wcale nie wycofuje się z bójek czy awantur. Nie może więc uchodzić za przykład rozsądku i powagi.
Mikołajek ma też wybujałą wyobraźnię, którą wykorzystuje do wymyślania fantazyjnych gier i zabaw. Swoje zdolności i talent demonstruje zwłaszcza w grze w kulki oraz w fikaniu koziołków.
W stosunku do innych ludzi bohater jest życzliwy. O historiach swych kolegów opowiada najczęściej z sympatią i swoimi komentarzami nie chce wyrządzić im krzywdy. Wyjątkiem jest wspomniany już Ananiasz – wobec niego Mikołajek nie jest nastawiony pozytywnie. Raczej odnosi się do niego lekceważąc, z dystansem Klasowego prymusa nazywa „pieszczoszkiem nauczycielki” i najchętniej porządnie utarłby mu nosa i dał nauczkę za jego lizusostwo. Żałuje, że nie może tego zrobić z powodu jego okularów.
Wszystkich innych kolegów Mikołajek uznaje za „fajnych”. Na ten zaszczytny tytuł z czasem zasługuje też jedna dziewczynka – Jadwinia (córka sąsiadów), która zdobywa sympatię Mikołajka i okazuje się godną towarzyszką zabaw.
Jeśli chodzi o dorosłych, chłopcu wydają się oni najczęściej śmieszni, a ich zachowanie mało racjonalne, toteż kiedy wymierzają mu zasłużone kary, chłopiec przyjmuje je z lekceważeniem i brakiem należnej powagi. Gniew rodziców bardziej go bawi, niż skłania do przemyślenia swojego zachowania.
W postaci Mikołajka na czoło wysuwa się jego optymizm, dziecięca ufność i radość poznawania świata. To dzięki takiemu usposobieniu potrafi on przeżywać porażki i chwile radości, a także podejmować coraz to nowe życiowe wyzwania. Dlatego też z takim zadowoleniem i pewnym przejęciem czeka na pierwsze wakacje, które ma spędzić bez rodziców. Pozytywne nastawienie bardzo ułatwia Mikołajkowi zawieranie nowych przyjaźni. Dzięki temu jego dzieciństwo jest barwne i nie brak w nim cudownych, niezapomnianych przygód.