Zbiorowość chłopska opisana jest w powieści bardzo obiektywnie. Choć autorka ponosi z ich winy wiele strat i cierpień, nie zrzuca na nich całkowitej winy za zło rewolucyjne, rozumie, że chłopi są niewykształceni i chciwi, więc słowa agitatorów oddziałują na nich ze zdwojoną siłą. Chcą równości, choć nie potrafią zarządzać majątkiem ani go pomnażać, gdy już go ukradną, są podatni na oszustwo i manipulację. Są w powieści jednak także chłopi oddani swym panom, jak Sawicki czy Jan Kobierski.