W poszukiwaniu lepszego życia chłopiec zamieszkuje w chatce w lesie, którą traktuje jak namiastkę własnego domu. Poznaje też kolegów – Marcina i Kostka – z którymi od razu się zaprzyjaźnia i którzy proponują mu, by zamieszkał u ich dziadka. Przestrzegają go jednak, by nie ważył się skłamać, gdyż pan Dziewałtowski nie uznaje kłamstwa i gardzi ludźmi, którzy się go dopuszczają. Pamiętając o tym, Alba wyjawia mu prawdę na temat swojego pochodzeniu i historii. Doceniając jego prawdomówność, pan Dziewałtowski czyni starania, by chłopiec mógł pozostać u niego.
Opowiadanie zawiera w sobie pewną naukę – prawdomówność popłaca; nawet jeśli wyjawienie prawdy miałoby wiązać się z niemiłymi konsekwencjami, warto być uczciwym i szczerym. Pan Dziewałtowski reprezentuje postawę, która całkowicie sprzeciwia się kłamstwu – można powiedzieć, że stoi na straży prawdy. Jego nieugięte stanowisko sprawia, że Alba decyduje się nie skłamać. I choć grozi mu ponowne trafienie do domu dziecka, los okazuje się dla niego łaskawy i w nagrodę za to, że powiedział prawdę, pan Dziewałtowski jest gotowy mu pomóc i się nim zaopiekować.
Warto zwrócić też uwagę na postawę Albina. Kiedy zyskuje schronienie i dach nad głową, a także jedzenie i ubrania, pragnie jakoś odwdzięczyć się swoim dobroczyńcom. Każdego dnia ciężko pracuje i pomaga w domowych obowiązkach, by ulżyć schorowanemu dziadkowi. Albin jest dobrym, szlachetnym chłopcem i choć życie go nie oszczędza, potrafi być silny i nie załamuje się z byle powodu. Dzięki wrodzonej dobroci potrafi zaskarbić sobie przyjaźń Marcina i Kostka. Jego wytrwałość sprawia zaś, że w końcu zdobywa to, na czym mu najbardziej zależało – prawdziwie kochający dom i rodzinę, o której zawsze marzył.