Mamy tu do czynienia z przerzutniami, inwersjami (szyk przestawny zdania) oraz parentezą (np. wtrącenie w nawiasie wyrażenia „co Bogiem zowiemy”). Utwór jest zatem trudny w odbiorze, a jego recepcja wymaga od czytelnika dużego skupienia. Mimo to całość ma wyraz harmonijny i uporządkowany. Poeta-podmiot stara się niejako zapanować nad własnymi emocjami za pomocą klasycznej formy sonetu.
Leksyka tekstu jest wyszukana i kunsztowna (np. „strwożone serce ustawiczną żędzą”), co stanowi typową cechę poezji barokowej. Na poziomie fonetycznym Szarzyński używa onomatopei (nagromadzenie głosek „dz” i „r”) w celu podkreślenia negatywnych uczuć, o których się mówi. Ważnym zabiegiem jest tu również kilkakrotne zastosowanie aliteracji, np. „strwożone serce”, zwracających uwagę na kluczowe wyrażenia w tekście.
Warto zwrócić uwagę, że składnia jest w omawianym sonecie bardzo skomplikowana – Szarzyński stosuje zdania wielokrotnie złożone, które utrudniają odbiór wiersza. Stylistyka tekstu obfituje w kunsztowne epitety (np. „lotne czasy”) i porównania. Ważną rolę odgrywają paradoksy, np. „choćby nie darmo były, przedsię szkodzą” i oksymorony, np. „niestałe dobra”. Poeta stosuje również wykrzyknienia (na początku i na końcu utworu), oddające nastrój podmiotu. Innym środkiem stylistycznym jest tu peryfraza - „szczęśliwość własna” pojawia się jako nazwa Boga, budując efekt tajemnicy sacrum. Zastosowane enumeracje oddają natomiast wielość pokus czyhających na człowieka.
Utwór Szarzyńskiego to sonet angielski, na co wskazuje układ wersów i rymów (trzy strofy czterowersowe i koda w postaci dwuwersowej puenty o rymach dokładnych – EE). Forma wiersza obfituje w środki odzwierciedlające wewnętrzny niepokój podmiotu lirycznego.
Mamy tu do czynienia z przerzutniami, inwersjami (szyk przestawny zdania) oraz parentezą (np. wtrącenie w nawiasie wyrażenia „co Bogiem zowiemy”). Utwór jest zatem trudny w odbiorze, a jego recepcja wymaga od czytelnika dużego skupienia. Mimo to całość ma wyraz harmonijny i uporządkowany. Poeta-podmiot stara się niejako zapanować nad własnymi emocjami za pomocą klasycznej formy sonetu.
Leksyka tekstu jest wyszukana i kunsztowna (np. „strwożone serce ustawiczną żędzą”), co stanowi typową cechę poezji barokowej. Na poziomie fonetycznym Szarzyński używa onomatopei (nagromadzenie głosek „dz” i „r”) w celu podkreślenia negatywnych uczuć, o których się mówi. Ważnym zabiegiem jest tu również kilkakrotne zastosowanie aliteracji, np. „strwożone serce”, zwracających uwagę na kluczowe wyrażenia w tekście.
Warto zwrócić uwagę, że składnia jest w omawianym sonecie bardzo skomplikowana – Szarzyński stosuje zdania wielokrotnie złożone, które utrudniają odbiór wiersza. Stylistyka tekstu obfituje w kunsztowne epitety (np. „lotne czasy”) i porównania. Ważną rolę odgrywają paradoksy, np. „choćby nie darmo były, przedsię szkodzą” i oksymorony, np. „niestałe dobra”. Poeta stosuje również wykrzyknienia (na początku i na końcu utworu), oddające nastrój podmiotu. Innym środkiem stylistycznym jest tu peryfraza - „szczęśliwość własna” pojawia się jako nazwa Boga, budując efekt tajemnicy sacrum. Zastosowane enumeracje oddają natomiast wielość pokus czyhających na człowieka.