Mówi się, że wiara czyni cuda. Chodzi tu oczywiście o pewien optymizm i ufność. Ale motyw wiary w literaturze kojarzy się przede wszystkim z religią. Wszystko, co ma związek z jakimś obrządkiem, z symbolami religijnymi i rytuałem stanowi właśnie realizację ego motywu. Ufność w wszechmoc Stwórcy lub wielu różnych bogów pozwala inaczej spojrzeć na przypadek i konieczność; także na to, jak toczy się nasze własne życie.
Z jednej strony może mieć to charakter wiary prostodusznej i dziecięcej, z drugiej – wiary wymagającej poświęcenia i surowości. Ale nie tylko. Sakralny wymiar istnienia nie musi być zinstytucjonalizowany i wpisany w jakiś konkretny system religijny. Może odwoływać się do istnienia w przyrodzie czegoś wznioślejszego i potężniejszego niż wszystko, co można zobaczyć, usłyszeć lub nazwać (wtedy mówimy np. o panteizmie).
Z jednej strony może mieć to charakter wiary prostodusznej i dziecięcej, z drugiej – wiary wymagającej poświęcenia i surowości. Ale nie tylko. Sakralny wymiar istnienia nie musi być zinstytucjonalizowany i wpisany w jakiś konkretny system religijny. Może odwoływać się do istnienia w przyrodzie czegoś wznioślejszego i potężniejszego niż wszystko, co można zobaczyć, usłyszeć lub nazwać (wtedy mówimy np. o panteizmie).